[223][273]Przez wiele lat nasze relacje|z mundurowymi nie byy przyjacielskie.
[273][290]W dodatku zostaem sprowokowany.
[290][315]- Mogem uczyni znacznie wicej.|- Jestem tego pewna.
[315][342]I gdyby mnie tam nie byo,|prawdopodobnie zabiby tego czowieka.
[343][370]- Nie sdz.|- A ugryzby go?
[375][396]Widzisz? To szalestwo.
[397][429]Poywiby si, po czym porzuciby ciao,|jak jak star ko.
[429][475]I lepiej mi nie mw,|e to ley w naturze wampirw.
[479][493]Robi co mog, by si zasymilowa.
[493][527]Wyssanie krwi z policjanta|ciko nazwa asymilacj.
[527][566]Podobnie jak urzdzanie orgii|albo suchanie chiskiego bekotu.
[567][586]- To tuwiski piew gardowy.|- Niewane.
[587][610]Tuwiski? Nawet nie wiem|gdzie to jest.
[610][621]Sookie...
[621][653]Nie moesz ba si wszystkiego,|czego nie znasz na tym wiecie.
[654][678]C, otwieram si na wiat|chyba zbyt szybko.
[678][711]A ten mj, moe jest nudny,|ale czuj si w nim bezpieczna.
[711][759]Po paru ostatnich nocach uwaam,|e "bezpieczna" brzmi cakiem niele.
[759][778]Nie, dzikuj.
[778][798]Sama si odprowadz.
[826][851]Nie bd wicej przychodzi.
[1398][1419]BG NIENAWIDZI KW
[1735][1765]True Blood [01x05]|Sparks Fly Out
[1773][1816]Tumaczenie: michalu & Attis|Korekta: Highlander
[1818][1845].:: Grupa Hatak - Hatak.pl ::.
[2045][2069]Gupi... pieprzony... bkarcie.
[2069][2093]Dajesz, dajesz, dziwko.|W liceum si wszystkiego nasuchaem.
[2094][2118]Chopie, wiedziaam, e w naszej|rodzinie s geny gupoty,
[2119][2148]ale ty masz je chyba wszystkie.|Od kiedy handlujesz sokiem?
[2149][2174]- Chcesz troch? Prosz bardzo.|- I jeszcze sobie artujesz?
[2175][2199]Zabij ci,|gupi skurwielu.
[2200][2243]Czepiasz si, bo handluj sokiem, czy dlatego,|e daem j twojemu kochanemu Jasonowi?
[2243][2280]Sprzedawanie jej Jasonowi,|to jak sprzedawanie cukierkw cukrzykowi.
[2280][2312]- Wiesz przecie, e nie panuje nad sob.|- Jasno powiedziaem mu, ile ma wzi.
[2312][2330]Nie moja wina, e si nie posucha.
[2331][2358]Musiaam z nim jecha na ostry dyur.
[2358][2390]cigali krew z jego penisa,|ig wielkoci szpikulca do lodw.
[2391][2409]Dwukrotnie.
[2409][2438]Bya to najbardziej niepokojca rzecz,|ktr widziaam w moim yciu,
[2438][2463]a widziaam przecie sporo.
[2465][2490]Cierpia, Lafayette.|Bardzo.
[2491][2512]Dobrze, dobrze, przepraszam...
[2513][2535]Sprawdz co u niego rano.
[2536][2557]Wiem take, e wiele dla ciebie znaczy.
[2557][2616]Ale czy wpadanie do mnie o 3 rano|i rzucanie we mnie rzeczami ma mu pomc?
[2616][2643]Sprawi, e lepiej si poczuj.
[2665][2685]Dobrze.
[2696][2713]/Wstyd si, Adele Stackhouse.
[2714][2733]/- Wstyd si.|- Kto mwi?
[2734][2754]/Wampir to haba|/caej ludzkoci.
[2755][2788]/A ty jeste hab dla naszej spoecznoci|/za zaproszenie go, wielbicielko wampirw.
[2788][2821]Proponuj, by najpierw go wysuchaa,|zanim przystpisz do linczowania.
[2821][2848]/Nie obchodzi mnie kogo chowasz|/w swoim wasnym domu,
[2848][2880]/ale kiedy wprowadzasz dziwada|/oraz obrzydliwo w nasze kocioy
[2881][2898]/gdzie nasze dzieci...
[2899][2922]C, bd nieco wczeniej,
[2930][2957]gdyby chciaa wstpi|oraz przywita si.
[2957][2985]Pan Compton rozpoczyna o smej.
[2988][3003]/Pjdziesz za to do pieka.
[3003][3044]W porzdku, czego i tobie ycz.|Na razie, pa.
[3048][3074]Telefony si urywaj od rana.
[3086][3129]Wszyscy s podekscytowani|wieczornym spotkaniem.
[3153][3182]- Nie syszaam, kiedy wrcia do domu.|- Posza spa wczenie.
[3182][3206]Nie chciaa wiedzie,|o ktrej wrc.
[3206][3243]Pomylaam, e dam wam dwojgu|troch prywatnoci.
[3243][3264]Czy jestem tak beznadziejna,
[3264][3288]e wszelkie nadzieje|pokada w mj zwizek z wampirem?
[3289][3308]Ale wyglda na miego czowieka.
[3308][3333]- Ot nie jest.|- Nie jest miy?
[3333][3345]Nie jest czowiekiem?
[3346][3374]Jejku, czybycie si pokcili?
[3396][3416]Co w tym rodzaju.
[3425][3455]Nie mam z Billem wiele wsplnego.
[3457][3495]Nie myli tak, jak my,|nie odczuwa tak ja my,
[3496][3517]jeli w ogle co czuje.
[3546][3603]Wiem jedno: jeli miaabym szans|pozna kogo, kto inaczej patrzy na wiat,
[3603][3645]dostrzegabym w tym bogosawiestwo,|a nie powd do strachu.
[3645][3659]Albo nienawici.
[3660][3672]Nie nienawidz go.
[3672][3705]Po prostu nie chc si z nim wiza.
[3736][3756]Telefon dzwoni.
[3761][3781]Sekretarka odbierze.
[3851][3884]- Cholera.|- O tak, dokadnie w ten sposb.
[3884][3904]Bez znieczulenia.
[3910][3931]Najpierw, policja wzia mnie w obroty,
[3931][3970]nastpnie jaki facet|cign mi krew z fiuta.
[3970][3985]Oto wspaniay dzie.
[3986][4006]Wyobraam sobie.
[4020][4040]Jason...
[4040][4075]Nie powiedziae nikomu,|gdzie dostae sok, prawda?
[4075][4094]A czy wygldam na gupiego?
[4094][4116]Nie powiedziaem nawet,|e co braem.
[4116][4138]- Jeste moim bratem.|- Dzikuj, ja ciebie te.
[4138][4169]Ale suchaj, musisz z tym skoczy, czowieku.
[4169][4184]Ludzie po tym wariuj.
[4184][4233]Chodzi o to, e szeryf Dearborne ma mnie|za jakiego maniaka seksualnego.
[4234][4272]I cholera wie, kiedy bd mg spojrze|Tarze prosto w oczy.
[4272][4286]Da sobie rad.
[4286][4337]Odkd skoczya 8 lat, jest w tobie|szaleczo zakochana.
[4340][4367]- Nie pieprzysz?|- No co ty.
[4375][4395]To jeszcze gorzej.
[4397][4418]Nie miaem pojcia.
[4442][4464]Moje ycie jest do dupy.
[4471][4490]Wszystko przez twj cholerny sok.
[4491][4533]Nie wi Ferrari tylko dlatego,|e nie umiesz nim jedzi.
[4534][4561]Musisz si nauczy|jak waciwie postpowa, chopaku.
[4561][4580]Wal to,|skoczyem z sokiem.
[4581][4606]Niech inni ludzie maj przez to przerbane.|Dostaem za swoje.
[4607][4624]Ale skd.
[4625][4644]Jeli nauczysz si go dawkowa,
[4645][4682]sok otworzy twj umys|i zobaczysz wszystko co ci umyka.
[4683][4723]Oto, co pozwoli ci|wydosta si z tego gwna.
[4728][4743]Wicej soku?
[4743][4764]Prawidowo dawkowany...
[4766][4790]Mam troch w samochodzie...
[4807][4827]Pokaza ci co i jak?
[4921][4970]Zapomnij o caej fiolce,|dopki nie nauczysz si waciwie dawkowa.
[4970][4990]Rozumiesz?
[5030][5053]Oto wampirza sia yciowa.
[5105][5144]Ich istnienie to krew|w skrzanym futerale.
[5147][5196]Nie ma wielkiej rnicy pomidzy|wampirem a kaszank...
[5207][5227]Poza krwi.
[5243][5303]Nasza krew podtrzymuje ycie,|ich krew jest yciem.
[5314][5363]Jedna kropla wystarcza.|Nigdy nie bd akomy.
[5376][5434]Miliardy czstek czystego, nierozwodnionego|24-karatowego ycia.
[5450][5484]Kiedy w ciebie wnika, kradniesz|odrobin wampira, do ktrego naleaa.
[5484][5524]Caa sztuka w tym,|by potrafi si zagbi.
[5528][5548]Pody za nim.
[5551][5571]Przesikn nim.
[5696][5716]Kim by ten wampir?
[5740][5760]Jest nowy.
[5768][5799]Jego krew jest cigle jeszcze dzika.
[5800][5842]Czuj go w swoim ciele,|jak napenia mnie si.
[5879][5917]Ale moesz take zgbi|jego inn stron.
[5919][5969]Ten sam sok moe wpyn na ciebie|w zupenie inny sposb.
[5970][6024]Ale zapewniam ci, e ujrzysz|wiat z zupenie nowej strony.
[6180][6203]Nie mog uwierzy,|e znowu to robi.
[6203][6223]O nie, chopie.
[6223][6243]To twj pierwszy raz.
[6292][6322]Gdyby zobaczy to wampir Bill,|mgby si nieco podekscytowa.
[6322][6347]Musisz zapyta go osobicie.
[6359][6387]Wampirzy klub nie by spoko, co?
[6389][6407]Syszaam, e jest tam wielu dziwakw.
[6408][6429]Oraz ludzie z Arkansas.
[6429][6446]Byo w porzdku.
[6447][6479]To co si stao? Czy przystawia|si do ciebie?
[6479][6502]Potrafi o siebie zadba.
[6508][6520]Nie...
[6520][6562]Ale nie zamierzam z nim|ju nigdzie wychodzi.
[6563][6582]W porzdku, miejsce dziwaczne,
[6583][6608]ale jak moecie si o tym dowiedzie,|jeli nie zobaczycie tego na wasne oczy.
[6608][6622]Wczoraj wystarczajco|duo powiedziaem.
[6623][6646]Przykro mi, e nie wyszo,|jak sobie wyobraaa,
[6647][6718]ale lepiej si rozczarowa teraz,|pki nie zostaa skrzywdzona... albo zabita.
[6739][6756]Mam nadziej,|e nie masz na tyle do,
[6756][6779]by omin spotkanie|Potomkw Chwalebnie Polegych.
[6779][6809]Nie, musz i.|Babcia planowaa wszystko od tygodnia.
[6810][6855]Dobrze, poniewa chciaem ci zapyta,|czy chciaaby pj razem ze mn.
[6855][6885]Moe pniej poszlibymy na kaw.
[6921][6948]Czy zapraszasz mnie na randk?
[6951][6983]Dokadnie tak.|W taki wanie sposb zwykle to robi.
[6983][7008]Czasami nawet sysz "tak".
[7027][7080]- Wszyscy si na nas patrz.|- Wiem, wic lepiej si zgd.
[7104][7124]Cholercia.
[7132][7148]Dlaczego nie?
[7148][7168]Wspaniale.
[7174][7196]Gay w talerze, ludziska.
[7244][7272]Przepraszam za to.|Byy zbyt rozwodnione.
[7272][7312]W porzdku.|Czu mio w powietrzu, prawda?
[7320][7347]- Co w tym stylu.|- Nie wspominajc o twoim bracie.
[7347][7368]Zszed si z Tar na powanie?
[7368][7388]Jak Tar?
[7416][7446]- Mylaem, e wiesz.|- Gdyby bya to prawda, to bym wiedziaa.
[7447][7465]/No prosz, wiedziaem.
[7465][7492]/Tara nie bzyka si ze Stackhousem.|/Suka mnie okamaa.
[7493][7519]- Pilnuj swojego jzyka, Andy Bellefleur.|- Czy ja co powiedziaem?
[7519][7545]/Przecie nic nie powiedziaem,|/za to o tym pomylaem.
[7546][7580]/A ty usyszaa - wic to prawda.|/Czytasz w ludzkich mylach.
[7580][7607]Pozwl, e dolej ci herbaty.
[7637][7657]Nalej herbaty.
[7659][7672]Czy jest Tara?
[7672][7701]Wanie wesza.|Jest w toalecie.
[7740][7762]Dlaczego mi nie powiedziaa,|e idziesz na randk z Samem?
[7762][7791]Poniewa zaprosi mnie przed chwil.|A skd o tym wiesz?
[7792][7815]Arlene jest mistrzyni|w przekazywaniu informacji.
[7815][7843]Zaprosi mnie na dzisiejsze spotkanie PChP.
[7843][7869]Odbywa si przecie w kociele.
[7870][7900]A dlaczego miaabym nie i.|Jest miy, ma dobr posad,
[7900][7935]nie jest wampirem oraz...|Zaraz, dlaczego si usprawiedliwiam?
[7935][7959]Jestem zobowizana wiedzie,|co knuje moja koleanka, prawda?
[7959][7979]A propos.
[7986][8029]Dlaczego Andy Bellefleur uwaa,|e widujesz si z moim bratem?
[8030][8054]Poniewa zapewniam Jasonowi alibi.
[8054][8067]Po co to zrobia?
[8068][8087]Poniewa wiem, e jest niewinny.|Ty te tak uwaasz.
[8087][8149]Obie wiemy, e jeli bd go przesuchiwa,|to w kocu jego jzyk wpdzi go w kopoty.
[8149][8188]Czy jest co jeszcze,|o czym mi nie mwisz?
[8236][8251]Co ty wyrabiasz?
[8251][8302]Nie wtryniaj nosa w osobiste sprawy|innych ludzi, dobrze?
[8313][8337]Trzymaj j z dala ode mnie.
[8401][8422]Czy wszystko w porzdku?
[8426][8489]Wiesz co? Jak teraz sobie myl, to|mj brat i Tara ostatnio czsto gdzie znikaj.
[8489][8517]Szkoda, e myl,|e musz si z tym kry.
[8518][8554]/Musi uwaa mnie za idiot.|/Przecie wiem, e te go kryje.
[8555][8576]/Cholera, nie patrz jej w oczy.
[8577][8627]Jeli chcesz mnie oskary o kamstwo,|bd mczyzn i powiedz to gono.
[8628][8660]I tak ci sysz:|czy patrzysz na mnie, czy nie.
[8661][8691]Po prawdzie niewiele pomysw|si tam kryje.
[8691][8707]Jak myszy w klatce.
[8707][8776]Za wszelk cen usiujesz znale winnego,|ale mojego brata w to nie mieszaj.
[8841][8857]- Prosz bardzo.|- Hoyt!
[8857][8877]Hoyt!
[8927][8946]Mamusiu, co robisz?
[8946][8975]- Pom mamie to zdj.|- Zdj?
[8992][9022]Naszym gociem honorowym jest wampir.
[9023][9062]Adele Plumb chyba o tym zapomniaa,|kiedy zarezerwowaa na dzi koci.
[9063][9099]Jak mylisz, co si stanie,|kiedy wejdzie i zobaczy ogromny krzy?
[9100][9121]- Nie mam pojcia.|- C, ja take.
[9122][9176]Ale jeli zacznie skwiercze jak boczek|na patelni, to chyba spotkanie nie wypali.
[9177][9199]A teraz lepiej mi pom.
[9200][9220]Przesta nim trz.
[9224][9244]Witajcie dzieciaki.
[9244][9288]Podejrzewam, e jestecie|najmodszymi gomi w historii klubu.
[9288][9316]C, nie chciay zosta w domu.
[9317][9357]Kiedy usyszay o wampirze,|musiay przyj.
[9368][9390]Witaj, burmistrzu Norris.
[9390][9405]Dobry wieczr, Adelo.
[9405][9421]C za frekwencja, nieprawda?
[9422][9452]Dobrze, e Myra zrobia wicej ambrozji.
[9453][9481]Andy'emu si to spodoba.|Przyszed z Dearborne'ami.
[9481][9518]Nie wiem czemu Bud nalega,|by przyj w mundurze.
[9518][9547]Czy nasz przyjaciel wampir ju jest?
[9547][9566]Czeka w kuchni.
[9567][9622]/Poczstowaam go jego ulubionym|/rodzajem syntetycznej krwi.
[9623][9654]/Czy podjlimy odpowiednie|/procedury bezpieczestwa?
[9655][9669]Przeciwko komu?
[9669][9707]Aby upewni si,|e wszyscy s bezpieczni.
[9708][9753]Nie obawiabym si,|gdyby nie obecno dzieci.
[9759][9829]Sterling, nie mamy si czego obawia.|Pan Compton to dentelmen w kadym calu.
[9830][9875]Bardziej si obawiam tego,|co my moemy mu uczyni.
[9947][9992]Mamo, nic z tego.|Potrzebujemy mota albo palnika.
[9993][10023]Zejd stamtd.|Mam lepszy pomys.
[10026][10065]- Babciu, ale ludzi.|- Czy to nie ekscytujce?
[10065][10089]Prosz, prosz, Sam Merlotte,|co za niespodzianka.
[10089][10109]/Kiedy wspomniaa, e wybiera si tu sama,
[10110][10142]/pomylaem, e byoby hab,|/jeli przyszaby tu bez towarzysza.
[10142][10185]/- Jak szarmancko z twojej strony.|/- Siadajmy.
[10288][10299]Cze, dziewczyno.
[10300][10320]Moemy si przysi?
[10327][10339]Cze, Tara.
[10340][10355]Pewnie, siadajcie.
[10356][10385]Im wicej biaych,|tym mi lepiej.
[10489][10522]/Jeli nauczysz si dawkowania,|/sok otworzy twj zmys
[10522][10567]/na wszystko|/czego dostrzec wczeniej nie moge.
[10635][10655]Sami starcy.
[10660][10695]Mylaem, e przyszlimy|zobaczy wampira, a nie zombie.
[10695][10737]Dokadnie. To to potomkowie|chodzcych trupw.
[10766][10799]Zabralicie ze sob to gwno, prawda?
[11173][11195]Mog usi obok ciebie?
[11200][11220]Pewnie, siadaj.
[11224][11244]Czoem.
[11265][11294]- Jak si czujesz?|- Peen mocy.
[11308][11328]Oywiony.
[11360][11379]Usid wygodnie.
[11379][11397]Rozlunij si.
[11397][11417]Mylaam, e jestem rozluniona.
[11417][11444]Podejrzewam, e nie wiesz jak.
[11482][11503]Witam serdecznie.
[11509][11553]Jest mi niezwykle mio|zobaczy tak wiele twarzy.
[11570][11617]Burmistrz Norris zapewni mnie,|e ambrozji nie braknie.
[11618][11638]Podobnie jak i ciasta.
[11656][11677]A teraz, go wieczoru.
[11692][11748]Mczyzna, ktry jest jednym z nas,|pomimo wielu rzeczy, jakie moglicie sysze.
[11748][11786]Jego rodzina bya jedn z pierwszych,|ktre osiady w Bon Temps.
[11786][11839]Dzielnie walczy za Luizjan,|w wojnie o niepodlego Poudnia.
[11839][11915]Powitajmy niezwykego syna Bon Temps,|ktry pomg budowa to miasto.
[11926][11982]Oto porucznik|William Thomas Compton.
[12091][12115]Dzikuj, pani Stackhouse.
[12115][12136]Wybaczcie mi na chwil.
[12312][12380]Jako patriota, nie wyobraam sobie,|bym mg si wynie ponad nasz flag.
[12452][12489]Jak widzicie,|nie stanem w pomieniach.
[12496][12533]My, wampiry,|nie jestemy sugami diaba.
[12538][12590]Moemy stan przed krzyem,|Bibli, czy pokaza si w kociele,
[12591][12616]podobnie jak kade boe stworzenie.
[12617][12631]Skd miaam wiedzie?
[12632][12660]Jestem zaszczycony|stojc przed wami.
[12660][12714]Wampiry z natury ceni prywatno,|by moe to nasza strata.
[12720][12776]Ale wierz, e jeli si postaramy,|nauczymy si wsplnie y,
[12778][12806]nawet czerpa wzajemne korzyci.
[12852][12889]Suyem w 28. puku|piechoty stanu Luizjana.
[12890][12934]Utworzony zosta w Monroe, w 1862.|Dowodzi nim pukownik Henry Gray.
[12935][12978]Wanie tam nauczylimy si,|jak ceni ludzkie istnienie,
[12978][13004]oraz z jak atwoci|moe ono zosta przerwane.
[13004][13037]Ten sukinkot zabija od 1860.
[13042][13085]- Dlaczego miaby teraz przesta?|- To niczego nie dowodzi.
[13086][13110]Mj kuzyn Terry zabi|20 Irakijczykw w Faludy.
[13111][13127]Uwaasz, e powinnimy go zamkn?
[13128][13153]Twj kuzyn Terry|powinien zosta zamknity.
[13154][13194]Mielimy mao wiedzy,|nie wiedzielimy wiele o politycznych
[13194][13225]czy ideologicznych dysputach,|ktre doprowadziy do wojny.
[13225][13246]Mamo, ale on biay.
[13253][13298]Nie, kochanie, my jestemy biali.|On jest martwy.
[13300][13341]... ale pjcie na wojn|nie byo opcjonalne.
[13346][13387]Wierzylimy, e mamy|powoanie do wypenienia.
[13407][13442]Przeznaczenie, ktre pochodzio z gry.
[13454][13496]Bro Boe, by ktokolwiek|mia zosta ranny.
[13497][13540]Czsto jedynym leczeniem|cikiej rany bya amputacja.
[13540][13569]Czciej, ni chc pamita,|musiaem przytrzymywa jednego
[13570][13610]z moich onierzy, kiedy medyk|musia uci nog lub rk.
[13610][13640]Nie mielimy wtedy znieczulenia.|Moe jedynie odrobin whiskey.
[13640][13650]aduj bro.
[13650][13671]Czsto wydawao si,|e bdc operowanym,
[13671][13706]czowiek cierpia bardziej od operacji,|anieli od samej rany.
[13707][13753]Nawet jeli przey amputacj,|ryzyko zakaenia byo ogromne.
[13753][13773]Zasraniec.
[13774][13794]/Ciszej tam.
[13820][13855]W miesicach zimowych|noce byy mrone.
[14231][14260]Mj prapradziadek suy w 28mym.
[14261][14279]Zastanawiam si czy pan go zna.
[14280][14308]Nazywa si Tolliver Humphries.
[14309][14329]Tolliver Humphries?
[14330][14342]Tak.
[14342][14364]Znaem go bardzo dobrze.
[14365][14382]Walczylimy wsplnie.
[14382][14405]Tolliver Humphries by moim przyjacielem.
[14405][14439]By niezwykle odwany,|by moe za bardzo.
[14439][14465]Pozwol sobie rzec,|e odwaga przyczynia si do jego mierci.
[14465][14483]Co si stao?
[14483][14503]- Bye tam?|- Byem.
[14514][14562]/Bylimy jakie 20 mil na pnoc|/od miejsca, gdzie teraz stoj.
[14562][14583]/Wrg przewysza nas liczebnie|/w stosunku 5 do 1.
[14583][14607]/Mieli te lepsz si raenia.
[14607][14641]/Wikszo popoudnia spdzilimy|/szukajc cia tych, ktrych stracilimy.
[14641][14657]Pomcie mi, bagam!
[14657][14675]/W naszym oddziale by pewien chopiec...
[14676][14696]/Mia lat 13 lub 14.
[14697][14730]/Lea ranny na rodku pola,|/ktre byo odsonite.
[14731][14750]/Woa nas cay dzie.
[14751][14767]/Baga, bymy mu pomogli.
[14768][14790]/Wiedzia, e umrze,|/jeli tego nie zrobimy.
[14790][14811]/Przyznaj, e rozwaaem,|/by nie zastrzeli go.
[14811][14829]/Aby po prostu by si zamkn.
[14830][14861]/Ale Tolliver przekona mnie,|/e byoby to morderstwo, a nie ofiara wojny.
[14861][14881]Wstrzymaj ogie!
[14883][14906]/Powiedzia, e to Bg chcia,|/by uratowa chopca.
[14906][14917]Pjd po niego.
[14918][14938]/Zaklinaem go, by nie szed.
[14938][14958]/Mwiem o onie,|/dzieciach, ktre zostay w domu.
[14958][14989]/Pobieg na pole,|/jak w ciepy wiosenny dzie.
[14989][15009]Bagam!
[15038][15075]/Zastrzelili go,|/zanim dotar do chopca.
[15082][15122]/Bylimy przekonani,|/e nie moemy mu pomc.
[15131][15171]/Wkrtce, po chwili,|/chopak znw krzycza.
[15265][15285]Co si z nim stao?
[15294][15314]Przey.
[15331][15398]Przey dzie, a pod oson ciemnoci|zdoalimy go zabra nastpnej nocy.
[15406][15438]Razem z ciaem Tollivera Humphriesa.
[15455][15489]Wyglda na to, e Tolliver mia racj.
[15493][15525]Bg zaopiekowa si jego potomkami.
[15565][15575]Tak?
[15576][15592]Panie burmistrzu, prosz bardzo.
[15592][15622]Pogrzebaem troch w archiwach...
[15646][15672]i znalazem star ferrotypi.
[15685][15734]Napis z tyu gosi:|"Pan W.T. Compton wraz z rodzin".
[15754][15779]Czy jest to paskie zdjcie?
[15929][15949]To...
[15952][15972]To niezwyke zdjcie.
[15990][16022]Pamitam dzie, kiedy zebralimy si,|by je zrobi.
[16023][16061]Kiedy po raz ostatni|by pan razem z nimi?
[16071][16106]Kiedy odchodziem na wojn w 1862 roku.
[16163][16223]Me ludzkie ycie zakoczyo si,|zanim miaem okazj wrci do domu.
[16232][16270]Ale sta si pan|wampirem pniej, prawda?
[16279][16302]Nie mg pan wtedy wrci?
[16340][16383]Nie, to nie byo moliwe.
[16438][16457]Przepraszam bardzo.
[16457][16503]To nie jest temat,|o ktrym atwo mi si rozmawia.
[16511][16544]Ale dzikuj za fotografi,|panie burmistrzu.
[16544][16581]Tak wiele wspomnie|wrcio w tej chwili.
[16622][16647]Czy kto ma jeszcze pytania?
[16694][16714]Dzikuj za przybycie.
[16809][16834]Oni nie rozumiej, czowieku.
[16835][16863]aden z nich nigdy nie zrozumie.
[16865][16885]Trzymaj si, bracie.
[16886][16906]W porzdku.
[16932][16945]Czy mogabym...?
[16946][16972]Mogabym zrobi sobie z panem zdjcie?
[16972][16988]Oczywicie.
[16988][17008]Nie zniknie pan na fotografii?
[17009][17048]To tylko mit.|Z chci si z nim rozprawi.
[17070][17090]Prosz.
[17149][17162]W porzdku.
[17163][17196]- Prosz, trzymaj.|- Bardzo dzikuj.
[17219][17252]- wietna robota.|- Czy nie by wspaniay?
[17253][17282]Tak, to by...|cakiem niezy pokaz.
[17282][17302]Bill, pamitasz Sama?
[17303][17329]Tak, jeste pracodawc Sookie.
[17329][17377]- Nie, kiedy jestemy poza prac.|- Z prawnego punktu widzenia, take wtedy.
[17377][17410]C, chciaam ci tylko pogratulowa.
[17412][17443]Chyba wszystkich|do siebie przekonae.
[17443][17475]Mam nadziej,|e cho cz z nich.
[17492][17508]Bdziemy si zbiera.
[17508][17537]Chcemy jeszcze dzi|napi si troch kawy.
[17538][17552]Kawa.
[17553][17573]Brzmi wspaniale.
[17595][17631]Dobranoc, babciu.|Zobaczymy si pniej.
[17646][17666]Wydaje si miy.
[17816][17828]Chopie,
[17829][17871]mamy tu mas niezych lasek,|a siedzimy razem, jakbymy si skleili jajami.
[17871][17899]Na mnie nie patrz,|moje sonko siedzi tam.
[17899][17931]Jak tak bardzo chcesz jakiej, to id sam.
[17931][17945]Jeszcze kolejk?
[17945][17961]Jasne.
[17961][18002]Moe powinnimy|zamwi sobie Prawdziw Krew.
[18011][18049]Po tym spotkaniu z wampirem,|nie macie ochoty sami sprbowa?
[18050][18086]Ja chodz na wycigi psw,|ale jako nie jem Chappie.
[18086][18117]Po prostu sdz,|e by cakiem niezy.
[18117][18141]Jeszcze jedno Dixie Draft?
[18232][18252]Jason...
[18266][18279]Dixie Draft?
[18280][18301]Jasne, zaraz przynios.
[18306][18334]- Kocham was, chopaki.|- Wiem.
[18361][18381]Jeszcze Dixie Draft?
[18414][18434]Czujesz to?
[18447][18485]Czuj na rce iskry, strzelajce|z kadego woska na twoim ramieniu.
[18485][18523]Kojarzysz te elektryczne poty,|ktre maj trzyma konie w zagrodzie?
[18523][18545]Czuj si, jakbym na taki nasika.
[18545][18573]O mj Boe, wci jeste napany.|Zabij Lafayette'a.
[18574][18591]Nie, nie rb tego.
[18591][18611]Nie jestem napany.
[18615][18648]No dobra, jestem. Ale to nie znaczy,|e to co czuj, nie jest prawdziwe.
[18648][18668]Po raz pierwszy w yciu|przejrzaem na oczy.
[18669][18714]Przez te wszystkie lata|zalepiay mnie bzdury, ktre dziel ludzi.
[18715][18735]To ty, Tara.
[18743][18772]- To zawsze bya ty.|- Wiesz w ogle z kim rozmawiasz?
[18773][18791]Znam ci od szstego roku ycia.
[18792][18842]I musiao min a tyle czasu,|zanim to do mnie dotaro.
[18854][18874]Chod do mnie.
[18878][18913]Ten bar moe by|peen piknych kobiet,
[18920][18944]ale to ty si o mnie zatroszczya,|kiedy tego potrzebowaem.
[18944][18959]Okazaa mi mio...
[18960][18995]a to najpikniejsza|z wszystkich rzeczy.
[19010][19031]Przyjd do mnie,|jak bdziesz trzewy.
[19032][19056]Wtedy pogadamy na powanie.
[19111][19141]Daj mi szans,|a poka ci dowd.
[19143][19164]Wszystko, co czuj...
[19191][19211]chc czu z tob.
[19219][19239]Jedna szansa.
[19280][19302]To wszystko, o co prosz.
[19351][19367]Ostatni dla ciebie.
[19368][19388]Nie, ty we.
[19390][19410]Dobrze, podzielimy go.
[19431][19463]Chyba si tego spodziewaa, prawda?
[19469][19496]Czego? Dzisiejszego wieczoru?
[19496][19512]Dlaczego tak mylisz?
[19512][19554]Powiedziaem, e moesz|sucha moich myli. Nigdy nie prbowaa?
[19555][19601]Owszem, prbowaam. I jeli mam|by szczera, to byo troch dziwne.
[19601][19625]Nie mylisz tak, jak inni.
[19625][19662]Wikszo osb myli|caymi zdaniami albo obrazami.
[19663][19717]U ciebie czasami sysz sowa,|ale w wikszoci s tylko dwiki.
[19717][19738]Co, jakby fale emocji.
[19739][19812]- Wida jestem dziwakiem.|- Powiedziaabym raczej, e jeste zagadkowy.
[19814][19842]Dlaczego nikt|nic o tobie nie wie?
[19843][19890]Nigdy nie syszaam, eby mwi|o swoim pochodzeniu, rodzinie...
[19890][19935]Pochodzenie i ludzie, ktrzy mnie wychowali|nie maj nic wsplnego z tym, kim jestem.
[19936][19956]Waciwie, to wychowaem si sam.
[19956][19983]To dlatego tyle czasu|spdzasz samotnie?
[19983][20004]Nie, chyba raczej dlatego,|e nie lubi ludzi.
[20004][20043]Daj spokj.|Kto, kto nie lubi ludzi, nie otwieraby baru.
[20043][20084]Moe chciaem pozna|jakie liczne kelnerki.
[20101][20145]Szkoda, e dodatkowo|dostao ci si par szurnitych.
[20145][20160]Sookie...
[20161][20190]z tob jest wszystko w porzdku.
[20192][20234]Nie rozumiem, dlaczego chciaaby co|w sobie naprawia, zmienia albo ukrywa.
[20234][20266]Nie chciabym, eby si zmieniaa.
[20283][20310]Po prostu prbujesz mi si przypodoba.
[20311][20331]Jak mi idzie?
[20349][20369]Dokocz to.
[20417][20437]To twoje.
[20527][20575]- Jaki problem z moim burgerem?|- To tylko paru pijanych burakw.
[20575][20593]O co im chodzi?
[20593][20615]Daj spokj.|Nie warto...
[20649][20665]Co powiedzieli?
[20665][20686]Jeden powiedzia, e burger...
[20687][20700]Co takiego powiedzieli?
[20701][20734]Powiedzia, e burger pewnie ma AIDS.
[20788][20808]Lafayette...
[20828][20848]Cholercia.
[20925][20941]Przepraszam.
[20942][20965]Kto zamawia hamburgera...
[20971][20991]z AIDS?
[21031][21056]Zamwiem hamburgera deluxe.
[21057][21110]W tej restauracji do hamburgera deluxe|dajemy frytki, saat, pomidora, majonez...
[21110][21130]i AIDS!
[21131][21151]Komu to nie pasuje?
[21153][21171]Tak!
[21171][21184]Jestem Amerykaninem.
[21184][21204]I mam co do powiedzenia|na temat tego, kto robi moje jedzenie.
[21205][21222]Skarbie, troch ju na to za pno.
[21223][21258]Peday hodoway wasze krowy i kurczaki,|a nawet wayy wasze piwo,
[21258][21284]na dugo zanim moja seksowna dupcia|znalaza si w tym interesie.
[21284][21323]Wszystko na twoim|pieprzonym stole ma AIDS.
[21331][21372]I tak nie zmusisz mnie|do zjedzenia AIDSburgera.
[21372][21410]Wystarczy powiedzie,|e nie chcesz z AIDS.
[21410][21430]Prosz.
[21431][21451]ryj!
[21484][21526]Jeli tu, kurwa, przychodzisz,|to bdziesz jad to co ci przygotuj!
[21526][21546]Rozumiemy si?
[21580][21601]I daj napiwek kelnerce.
[21736][21759]Cho raz jestem zadowolony,|e nie syszysz moich wszystkich myli.
[21759][21806]- Dlaczego?|- Bo wiedziaaby, czego si spodziewa.
[21891][21911]W porzdku?|Czy to za szybko?
[21911][21931]Nie, nie...
[21945][21975]- Moe.|- Nie chc ci do niczego zmusza.
[21975][21995]Nie zmuszasz mnie.
[22014][22034]Chc tego. Tylko...
[22048][22095]to troch za wiele|i zbyt szybko, od czasu, kiedy...
[22105][22125]Kiedy co?
[22145][22181]- Niech to szlag, Sookie.|- Przepraszam.
[22182][22197]Nie przywykam do tego.
[22198][22220]Nigdy nie powinienem by|i na to spotkanie z wampirem.
[22220][22249]Przesta. Tu nie chodzi o niego.
[22256][22289]Nie mog co chwil|caowa si z innym facetem.
[22290][22315]- Caowaa si z nim?|- To nie twj interes.
[22316][22348]- Co jeszcze robilicie?|- To naprawd nie jest twj interes.
[22349][22373]Traktujesz to jak konkurs?|Musisz przebi wszystko, co on zrobi?
[22373][22396]- Bd uczciwa...|- Wiesz co nie jest uczciwe?
[22396][22426]Czekanie, a kto inny si mn zainteresuje,|zanim zdecydujesz si mnie pocaowa.
[22426][22451]Nie masz przyszoci z wampirem.
[22451][22475]One nie umieraj. Z wampirem|czeka mnie wycznie przyszo.
[22476][22501]Taka sama, jak miaa Dawn?|Albo jak Maudette Pickens?
[22501][22519]Bill ich nie zabi.
[22519][22553]Nie cofn si przed niczym,|eby ci ochroni przed tym czym.
[22553][22588]One nie s jak my.|Mog obrci si przeciwko tobie.
[22589][22607]A ludzie nie mog?
[22607][22632]Wanie dajesz niezy pokaz.
[22678][22709]Dobrze.|Najlepiej odwioz ci do domu.
[22709][22728]Jed sam.
[22728][22738]Zadzwoni po takswk.
[22738][22775]Do licha cikiego, Sookie.|Nie bd gupia, wsiadaj!
[22775][22795]Sookie!
[22914][22934]Przepraszam.
[23087][23107]Co robisz, kotku?
[23113][23133]Jestem sob, wiesz.
[23136][23156]- Bawi si.|- Ja te.
[23158][23176]wituj.
[23177][23190]Serio?
[23191][23228]- Jaki jest powd?|- Dzi si rozwiodam.
[23259][23273]To wietnie.
[23274][23287]By palantem.
[23288][23309]Strzeli w mj samochd.
[23321][23337]- Przykro mi to sysze.|- Naprawd?
[23338][23361]To jak ogldanie Animal Planet, no nie?
[23361][23394]W kadej chwili|moe odgry mu gow.
[23416][23436]A zatem...
[23437][23466]chcesz mi pomc|zapomnie o nim?
[23488][23520]Powiedziaa, ebymy poszli do niej.
[23524][23570]- Wic co tu jeszcze robisz?|- Powiedziaem jej, e si zastanowi.
[23571][23591]Ale z ciebie frajer.
[23593][23634]No co? Po prostu|nie czuem adnego iskrzenia.
[23645][23667]Jeszcze jeden Dixie Draft.
[23668][23687]Prawdziwa Krew, 0 Rh-.
[23687][23710]Zwrotw nie przyjmujemy, Hoyt.
[23710][23730]Jest... jest ciepa.
[23731][23754]Tak si j podaje. 36,6 C.
[23854][23870]To kurewstwo jest okropne.
[23870][23900]A czego si spodziewae?|To ma smakowa jak krew.
[23901][23930]Mylaem, e to bdzie|co w rodzaju siy witalnej.
[23931][23949]Prawdziwa Krew nic nie daje.
[23949][23978]Prawdziwa sia witalna... ley w soku.
[23979][23989]Soku?
[23989][24010]Krew wampira. Jest nielegalna.
[24010][24039]Caa nasza krew|naley do wszechwiata.
[24039][24072]Oni czerpi j od nas,|a my zabieramy troch od nich.
[24072][24096]Ja tam nie mam ochoty na narkotyki.
[24097][24133]Mam co, co pomogoby ci|w zapiciu tej laseczki.
[24133][24162]Jedyn przeszkod|jeste ty sam.
[24281][24301]O, kurwa.
[24419][24439]Spjrz.
[24447][24467]Co tam widzisz, synku?
[24476][24505]Pan Compton?|Jestem Bud Dearborne.
[24505][24525]Szeryf hrabstwa Renard.
[24525][24552]A to detektyw Andy Bellefleur.
[24554][24574]Bellefleur?
[24600][24616]Jak mog panom pomc?
[24616][24652]Chcielibymy zada par pyta|odnonie prowadzonego ledztwa.
[24653][24674]- O ile moemy.|- Oczywicie.
[24675][24698]Zechcecie wej do rodka?
[24711][24731]Do domu?
[24819][24840]Prosz, rozgocie si.
[24902][24930]Mog zaproponowa co do picia?
[24932][24955]- Nie, dzikuj.|- Mam Fresc.
[24955][24966]Tak?
[24966][24980]Dla goci.
[24980][25001]W takim razie poprosz.
[25055][25076]- Co ty wyprawiasz?|- Sam zaproponowa.
[25076][25087]To podejrzany.
[25088][25116]Moe dla ciebie.|Nie mamy adnych dowodw.
[25116][25136]Jest wampirem.
[25341][25356]To opiekacz.
[25356][25368]Do chleba.
[25368][25411]Nadziewa si kromki na koniec|i przyrzdza nad paleniskiem.
[25411][25445]Nie uywam go,|odkd przestaem je.
[25510][25542]Mwilicie panowie, e macie|do mnie jakie pytania.
[25542][25580]Badamy spraw kilku morderstw,|popenionych tu w zeszym tygodniu.
[25581][25593]Syszaem o nich.
[25593][25616]Czy zna pan ktr z ofiar?
[25616][25638]Maudette Pickens albo Dawn Green?
[25638][25656]Panny Pickens nie znaem,
[25656][25672]ale panna Green...
[25672][25705]zdaje mi si, e pracowaa|w lokalu Sama Merlotte.
[25705][25724]Nigdy nie rozmawialimy,|ale widziaem j.
[25725][25766]By pan wiadom, e obie|miay kontakty seksualne z wampirami?
[25767][25780]Nie byem.
[25781][25822]Ale to o wiele czstsze,|ni moe wam si wydawa.
[25830][25852]Czy jest kto, kto moe|potwierdzi pana miejsce pobytu...
[25852][25890]w nocy dwudziestego trzeciego|i dwudziestego sidmego?
[25891][25912]Prosz mi powiedzie, szeryfie...
[25912][25976]czy ktra z tych nieszczsnych kobiet|bya zanemizowana, gdy je znaleziono?
[25976][25996]Pozbawiona krwi?
[26003][26027]Jeli nie macie nic|przeciwko temu, e pytam.
[26027][26078]Nie jestemy uprawnieni|do udzielania takich informacji.
[26081][26101]Bo wiee zwoki...
[26118][26138]pene krwi...
[26156][26198]Detektywie, aden wampir|nie potrafiby si temu oprze.
[26199][26225]Powiedziabym, e nawet i ja.
[26231][26249]Zatem dobrze, e pana tam nie byo.
[26249][26275]Nie byo tam te|adnego innego wampira.
[26276][26321]Wampir wyssaby te dziewczyny|do ostatniej kropli.
[26323][26343]Jak pana Fresca?
[26362][26376]Troch ciepa.
[26377][26395]Przepraszam.
[26395][26415]Nie posiadam lodwki.
[26451][26473]Szlag.|Chyba zapomniaem dugopisu.
[26473][26493]Zostaw go.
[26936][26956]Jest tam kto?
[26968][26988]Potrzebuj pomocy.
[27009][27051]Jestem onierzem|28. puku piechoty z Luizjany.
[27051][27077]Potrzebne mi jedzenie i woda.
[27077][27111]Czy jest tam kto,|kto moe mi pomc?
[27255][27269]Nie ruszaj si.
[27270][27290]Bo ci zastrzel.
[27317][27353]Nawet nie wiedziaam,|e si poddalimy.
[27355][27377]Wie przysza|dwa tygodnie temu.
[27378][27400]Natychmiast si rozproszylimy.
[27401][27426]Wikszo pomaszerowaa|z powrotem do Monroe.
[27426][27469]Ja postanowiem wrci do domu|skrtem, idc t tras.
[27469][27501]Przeceniem swoj znajomo terenu.
[27506][27527]Daleko pan nie zboczy.
[27547][27574]10 mil na poudniowy zachd ley jezioro,
[27574][27610]a Bon Temps 10 mil na poudnie od niego.
[27659][27706]Mj m suy w 13. puku|pod pukownikiem Gibsonem.
[27710][27730]Walczy pod Shiloh.
[27753][27775]Kiedy pisa do mnie|co par tygodni,
[27775][27834]ale od niemal siedmiu miesicy|nie dostaam od niego znaku ycia.
[27834][27866]Przerwano wiele szlakw pocztowych.
[27871][27895]Jestem pewien,|e list po prostu si zagubi.
[27896][27918]Jest pan bardzo uprzejmy.
[27918][27956]Ale od jakiego czasu|uwaam si za wdow.
[28017][28052]Wci masz na sobie|cakiem sporo krwi.
[28170][28198]Szczciarz z pana, poruczniku.
[28201][28252]Nie sdz, eby przetrwa pan|jeszcze jeden dzie bez jedzenia.
[28252][28303]Zlitowaa si nade mn|i z tego powodu jestem twoim dunikiem.
[28304][28324]Myl, e...
[28329][28349]dla bezpieczestwa...
[28371][28393]lepiej przenocuj tutaj...
[28409][28429]ze mn.
[28454][28474]Przepraszam.
[28489][28520]Przepraszam, jeli ci zwiodem...
[28542][28573]ale czeka na mnie ona|i dwjka maych dzieci.
[28573][28603]Jeli Bon Temps jest tak blisko, jak mwisz,
[28603][28658]to niedugo ich zobacz|i nie chc zbruka naszego spotkania.
[28660][28683]Jeste czowiekiem honoru.
[28691][28710]Nie wszyscy tacy byli.
[28710][28730]Byli tu inni?
[28734][28754]Od czasu do czasu.
[28755][28775]Gwnie dezerterzy.
[28783][28822]Oferowaam im|kromk chleba i kt do spania,
[28833][28861]a oni agodzili moj samotno.
[28868][28923]By moe to niemoralne, poruczniku,|ale takie s czasy wojny.
[28991][29011]Nie osdzam ci.
[29015][29060]Masz prawo do wasnych wyborw,|w takim samym stopniu, jak i ja.
[29067][29104]Pragn kontynuowa|moj wdrwk do domu.
[29108][29137]Jestem ci wdziczny|za twoj gocinno.
[29138][29160]Dugo o niej nie zapomn.
[29755][29775]Inni.
[29793][29825]Wszyscy podawali si za dentelmenw.
[29832][29860]Jeli chcesz, moesz wini wojn,
[29860][29906]ale w moim domu okazali si by|zwykymi dzikusami.
[29913][29940]Nie zasugiwali na lepszy los.
[30004][30024]Umarli?
[30028][30048]O, tak.
[30072][30101]Ale tobie nie pozwol|tak atwo mi si wymkn.
[30101][30145]Tak dugo czekaam|na mczyzn takiego, jak ty.
[30177][30197]Pij.
[30216][30243]Jeli nie wypijesz - umrzesz.
[30244][30272]To pewne jak to,|e teraz do ciebie mwi.
[30272][30303]Chcesz jeszcze|zobaczy swoj rodzin?
[30304][30319]Swoj on...
[30320][30340]dzieci?
[30400][30420]Musisz wypi ze mnie.
[30484][30504]Zabierz mnie|do swojego wntrza.
[30504][30524]Poczuj mnie w sobie.
[30532][30565]Jestemy razem, Williamie, na zawsze.
[30572][30587]Ty...
[30587][30607]jeste mj.
[30789][30809]Spjrz.
[30821][30858]Wiesz, e ju nigdy|nie moesz tam wej.
[30882][30911]Chcesz widzie, jak si starzej?
[30911][30942]Staj si coraz sabsi i umieraj?
[30946][30983]Podczas gdy ty cay czas|nic si nie zmieniasz.
[30984][31002]S moj rodzin.
[31002][31068]Zostan zabici, jeli wyjdzie na jaw,|e udzielaj schronienia wampirowi.
[31104][31160]Przyprowadziam ci tu,|a teraz musimy i.
[31200][31220]Chod.
[31582][31604]Chyba jaja sobie robisz.
[31623][31643]Cze... Tara.
[31651][31671]To jest Randi Sue.
[31677][31711]Dalej, przycz si.|To co piknego.
[31736][31759]Pierdol si, Stackhousie.
[31759][31774]Dziwka!
[31774][31807]Nikt bezkarnie nie psuje mi fryzury!
[31814][31835]Nie wa si przestawa.
